wtorek, 14 lutego 2012

Lodowy Max

Dzień doberek wszystkim!
Jak wiecie, chcieliśmy w niedzielę przechytrzyć potwornego bałwana za pomocą kostiumu “Magic Ice Suit”. Razem z Maxem założyliśmy nasze kostiumy i powoli zbliżaliśmy się do potwora. Max szedł z lewej, a ja z prawej strony. Nagle znów usłyszałam ten złowieszczy śmiech, a gdy spojrzałam na Maxa, została z niego już jedynie kostka lodu…
No tak, “Magic Ice Suit” jest niestety bezsilny wobec bałwana.
Max spędził potem całe niedzielne popołudnie w wannie, biorąc gorącą kąpiel, aby się znowu ogrzać
Teraz jednak już wszystko jest znowu w porządku. Wydaje mi się nawet, że powinniśmy pójść jutro do Kamarii i poprosić ją o radę. Może ona będzie miała jakiś pomysł, jak możemy się obronić przed tym lodowatym monstrum.
Trzymajcie łapki na pulsie,Sonia 72

2 komentarze: